Jak zapamiętać kod PIN karty do bankomatu?

Styczeń 16, 2010 by · 2 Comments
Filed under: Artykuły, Recenzje 

Tytuł posta dość przewrotny, bo odpowiedź na postawione pytanie jest niemalże oczywista. Tym bardziej w kontekście tematyki tego bloga.

Znalazłem interesujący artykuł w którym autor zamieścił proste ale skuteczne rady w jaki sposób zapamiętać kod PIN karty kredytowej / płatniczej itp. Czytałam tego rodzaju porady z dużym zaciekawieniem, ponieważ za każdym razem sprawdzam czy moje niedawne metody ktoś jeszcze używa.

Okazuje się że tak.

Podane w artykule trzy metody skupiają się wokół wrodzonych „talentów” ludzkich. Wszystko zależy od tego w jaki sposób najłatwiej udaje Ci się zapamiętać. Jeśli jesteś „wzrokowcem”, próbuj kojarzyć cyfry z obrazami. Jeśli masz umysł analityczny, nie ma lepszej metody jak zastosowanie matematycznego wzoru. Jeśli najlepiej zapamiętujesz dźwięki, można numer PIN powtarzać na głos aż do zapamiętania.

Nie ulega wątpliwości, że porady te są praktyczne, skuteczne i niezbyt trudne, ale…

…dziś do zapamiętania mamy najczęściej więcej niż jedno hasło / kod / numer.

W pamięci musimy zmieścić dane kart kredytowych, nazwy użytkownika, kody PIN, konta (e-mail, Internet, sklepy internetowe, banki), adresy stron internetowych, adresy, informacje o podróży, polisy ubezpieczeniowe, klucze do oprogramowania itd.

Można korzystać z programów do przechowywania haseł w komputerze, nawet darmowych. Jednak stojąc w kolejce do kasy sklepowej, bankomatu itp. raczej nie mamy przy sobie komputera, a jeśli już, to w stanie wstrzymania, hibernacji lub po prostu jest wyłączony. Tak więc przydałoby się mieć wszystkie te informacje przy sobie, za zachowaniem zasad bezpieczeństwa ale nie w głowie, bo przy tylu różnych numerach zapamiętać wszystkie to duża sztuka.

Z drugiej strony wielu z nas przy komputerze (w pracy czy w domu) spędza dość dużo czasu i pewnie również warto byłoby mieć te same informacje dostępne w komputerze. Celowo napisałem „w komputerze”, a nie „przy komputerze”. Znacznie wygodniej jest mieć dostępne każde hasło pod jednym / dwoma „klikami”, niż wpisywać za każdym razem kiedy zajdzie taka potrzeba. Mam na myśli szczególnie te hasła dostępu, których ze względu bezpieczeństwa nie powinno się nawet zapamiętywać w przeglądarce internetowej, np. do wszelkich systemów transakcyjnych (bankowych, internetowych portfeli itd.). Natomiast przechowanie hasła w komputerze zabezpieczonego silnym kluczem szyfrującym byłoby znacznym udogodnieniem.

Reasumując. Potrzeba rozwiązania które pozwoli wyrzucić z pamięci poufne dane, ale mieć je zawsze przy sobie, móc z nich korzystać podczas pracy na komputerze. Wszystko zaszyfrowane, najlepiej kluczem „nie do złamania”.

Nierealne?

Realne!

W jaki sposób?

Wystarczy używać programu do przechowywania poufnych danych w telefonie, np. oferowany przez nasz sklep Handy Safe Pro. Polecam ten, bo z tych które używałem do tej pory moim zdaniem jest najlepszy.

Teraz kwestia komputera. Powinniśmy mieć analogiczną aplikację na PC. Co więcej, aby rozwiązanie było funkcjonalne musielibyśmy utrzymywać taki sam stan wpisów w telefonie i w komputerze. Problem? Nie. Aplikacja Handy Safe Dektop Professional , umożliwia synchronizowanie danych pomiędzy urządzeniem mobilnym, a komputerem. Dodam, że aplikacja jest dodana do Handy Safe Pro, nie trzeba jej oddzielnie kupować, wystarczy pobrać i zainstalować.

Szyfrowanie. To najważniejsza sprawa. Handy Safe Pro jest chroniony hasłem dostępowym oraz bardzo silnym 448-bitowym kluczem szyfrującym (Blowfish).  Obecnie nie jest znana skuteczna metoda złamania kodowania Blowfish.

Aby pokazać jak jaki silny to klucz, dodam, że jedna z najlepszych aplikacji do szyfrowania komputerów, SecureDoc, kanadyjskiej firmy WinMagic (zabezpiecza np. infrastrukturę amerykańskiej administracji) posiada klucz AES 256-bit. Podobnie jak Blowfish, AES to klucz szyfrujący symetryczny, blokowy.

Nie chodzi o roztrzygnięcie który lepszy. Chodzi o to, że zastosowane szyfrowanie w Handy Safe Pro powoduje, że możemy spać spokojnie nawet w przypadku kradzieży telefonu, oczywiście pod warunkiem że sama utrata telefonu nie będzie bardzo dotkliwą stratą. Teraz najważniejsze moim zdaniem zdanie w całym poście:

Bardzo często utrata aparatu telefonicznego może być najmniejszym kosztem jaki możemy ponieść w przypadku kradzieży telefonu.

Jak to możliwe?

Załóżmy że telefon jest nowy, dobrej klasy, wart 2000 zł (to już naprawdę dobra maszyna). Oczywiście stratę możemy ograniczyć, np. ubezpieczając telefon, co niektóre salony sprzedaży (również internetowe) oferują już przy zakupie urządzenia. Po roku – dwóch strata już nie jest tak dotkliwa finansowo.

Teraz załóżmy, że mieliśmy na tyle dużo haseł, że te najważniejsze (karty debetowe / kredytowe) aby nie zapomnieć zapisaliśmy w kontaktach w telefonie używając prostych, domyślnych nazw. Aby było łatwiej płacić zapisaliśmy też numer CVV (potrzebny do autoryzacji płatności w internecie, znajduje się na karcie). Wydaje się to mało rozsądne ale prawda jest taka, że to powszechna praktyka. Nie myślimy o skutkach… czyli konto mamy wyczyszczone, wystarczy że złodziej kupi sobie coś fajnego na nasz koszt.

Numery telefonów. Nie chodzi o utratę kontaktów, choć i to jest dotkliwą stratą. Kontakty można backupować np. za pomocą SPB Backup (bardzo przydatna aplikacja ale na innego posta – do tematu wrócimy). W przypadku kiedy masz w telefonie kontakty tylko do kolegów i koleżanek to pewnie większego problemy nie ma, bo jak złodziej sprzeda kontakty (nie zagłębiając się w szczegóły), to kolega może się co najwyżej obrazić. W przypadku jeśli masz kontakty biznesowe to może to być problem. Nie chodzi tylko o numery telefonów. Imię i nazwisko, adres, e-mail itp. to wszystko informacje, które posiadacz musi chronić (takie prawo), a które dość łatwo wykorzystać. W świecie bezpieczeństwa IT istnieją już przypadki takich sporów, oczywiście wynik łatwo przewidzieć.

Czy to straszenie? Absolutnie nie! Kwestie bezpieczeństwa danych, niezależnie od nośnika (urządzenie elektroniczne, papier) są zwyczajnie „ważne”. Nie potrzeba wiele, aby zachować minimalny poziom zabezpieczenia swoich informacji.

Czy wobec tego pamięć nie jest najpewniejszym nośnikiem? Pewnie jest, tylko ile haseł, kodów, pinów zapamiętasz w głowie (nie wspominam metodzie „jedno hasło do wszystkiego”)?

Warto ten temat indywidualnie przemyśleć. W poście użyte zostały przykłady programów które można znaleźć w naszym sklepie. Z oczywistych względów te aplikacje znam najlepiej ale zostały użyte jako przykłady.

Ad Plugin made by Free Wordpress Themes